Kamienni ludzie z Soutilé

Działo się to w zamierzchłych czasach. Mieszkańcy Soutilé uważani byli za najmniej gościnny lud na ziemi. Podróżni, którzy mieli nieszczęście przybyć do ich wioski nocą mogli być pewni, że będą spać pod gołym niebem i z pustym żołądkiem. Przybywając za dnia, nie mieli wiele więcej szczęścia. Soutilé było bogate, ale mieszkańcy woleli wyrzucić do śmieci to, co im zbywało, niż dać jeść zgłodniałym wędrowcom.

Pewnego popołudnia ci ludzie bez serca ujrzeli młodzieńca w łachmanach, pokrytego od głowy do stóp wielkimi ropnymi wrzodami, który zmierzał w kierunku ich pięknej miejscowości. W lewej ręce trzymał żebraczą miskę, w prawej pęk liści do odganiania roju zielonych much, który go otaczał. Wszyscy ci, którzy spotkali go na swojej drodze, zatykali nosy, ponieważ rozsiewał wokół zapach zgnilizny i padliny.

Człowiek ten chodził od domu do domu, prosząc o kubek wody, trochę jedzenia i, jeśli to możliwe, schronienie na noc. Ale wszędzie, gdzie się pojawił, podpuszczane przez rodziców dzieci wyśmiewały go i obrzucały kamieniami. Wszędzie, oprócz ostatniego obejścia, gdzie przyjął go pewien mężczyzna ze swoją żoną. Z pomocą najstarszej córki, matka rodziny umyła go dokładnie szarym mydłem i opatrzyła jego wrzody. Dano mu do dyspozycji osobną izbę i duży koc do okrycia. Ale wbrew oczekiwaniom, obcy nie chciał spędzać nocy w Sautilé. Jeszcze bardziej zaskakująca była prośba, którą skierował do gospodarzy, którzy go u siebie przyjęli:

– Odchodzę – powiedział, – ale chcę was prosić o wielką przysługę: jeszcze tej nocy, zanim kogut zapieje, opuśćcie wioskę ze wszystkimi waszymi krewnymi i przyjaciółmi.

Każde z nich, ojciec i matka, udało się, by ostrzec innych mieszkańców wioski, ale nikt nie chciał do nich dołączyć. Odeszli więc, zabierając ze sobą jedynie sześcioro dzieci – cztery córki i dwóch synów. Następnego dnia, gdy wzeszło słońce, wszyscy mieszkańcy Sautilé zostali zamienieni w kamienie i cmentarna cisza okryła wioskę.

  

Mówi się, że wioska z ludźmi z kamienia istnieje po dziś dzień, gdzieś w kraju Tanoessou, co oznacza region dorzecza rzeki Tanoé. U nas wszyscy o niej wiedzą, wszyscy o niej mówią, ale nikt jej nie widział, ponieważ jest to zaklęta wioska. Soutilé – miasto przeklęte.