46. Czas na urlop

14 maja 2011 r.

Lubię myśleć, że przez ponad półtora roku istnienia na stronie Polinowa, „Depesze Ojca Wojciecha” stały się dla przynajmniej kilkorga z Was miłą odskocznią od zmartwień dnia codziennego. Jeśli tak było naprawdę, warto było poświęcić na nie trochę czasu. Obecnie nadszedł czas upragnionego urlopu w Polsce. Trzeba w końcu nieco odsapnąć, zmienić otoczenie i naładować akumulatorki na kolejne dwa lata. Z niektórymi z Was dane mi się będzie pewnie spotkać w pełnowymiarowej formie, jeśli nie podczas przyjacielskiej nasiadówy, to przynajmniej podczas kazań misyjnych. Urlop wiąże się jednak również z przerwą w pisaniu depesz. Nie to, żeby tematy zaczęły się wyczerpywać. Nie mówiłem przecież jeszcze nic o duchach i demonach, które upodobały sobie te ziemie; o praktykowanych do dzisiaj krwawych kultach pogańskich i ofiarach z ludzi; o afrykańskich wiedźminach, talizmanach, magii i ludziach się nią parających; o związkach rodzinnych, poligamii, zagubionych w buszu wioskach, zbiorach kakao, łowcach chrztów i wielu innych rzeczach. Zatem, do zobaczenia w sierpniu!