28. Poczwórny chrzest
21 sierpnia 2010 r.

14 sierpnia, a więc w przeddzień uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, mieliśmy w parafii niecodzienną, nawet jak na warunki misyjne, uroczystość: chrzest całej, czteroosobowej rodziny państwa Atse.

  

Był to również dzień ich ślubu cywilnego. I tu konieczny jest komentarz prawny. Na Wybrzeżu Kości Słoniowej znamy trzy rodzaje ślubu: zwyczajowy (fr. cutumier), cywilny i kościelny. Do zawarcia sakramentu małżeństwa wymagamy, aby dwa pierwsze były już dopełnione. W przypadku jednak, kiedy chrzczona osoba jest już żonata/zamężna, nie ma potrzeby znaku sakramentalnego. W momencie chrztu bowiem, Bóg rozpoznaje ją jako już poślubioną tej a nie innej osobie i uświęca związek już istniejący. Owoce i skutki tego uświęcenia są identyczne jak w przypadku sakramentu, mamy tu jednak do czynienia z małżeństwem naturalnym. Nazwanie go "niesakramentalnym" jest jak najbardziej trafne: sakrament (skuteczny znak widzialny niewidzialnej łaski) małżeństwa nie miał miejsca. A to, co u nas zwykło nazywać się "małżeństwem niesakramentalnym", w przypadku chrześcijan należałoby nazwać po imieniu: konkubinatem.

Następnego dnia obchody uroczystości rozpoczęliśmy tradycyjną już procesją z figurą Najświętszej Maryi Panny, stąd też pochodzi część zdjęć załączonych do niniejszej depeszy.